Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Rafall z miasteczka Toruń. Mam przejechane 83919.86 kilometrów w tym 30040.81 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.53 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 301803 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Rafall.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 31.00km
  • Teren 25.00km
  • Czas 01:37
  • VAVG 19.18km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Na Skarpę poćwiczyć trochę technikę

Sobota, 5 kwietnia 2008 · dodano: 07.04.2008 | Komentarze 0

Na Skarpę poćwiczyć trochę technikę podjeżdżania, a potem po drodze do sklepu rowerowego po lampke mikro.




  • DST 22.50km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:00
  • VAVG 22.50km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Standardowo przez Kaszczorek - Toruń

Czwartek, 3 kwietnia 2008 · dodano: 04.04.2008 | Komentarze 0

Standardowo przez Kaszczorek - Toruń


Kategoria Luźno


  • DST 38.24km
  • Teren 25.00km
  • Czas 01:31
  • VAVG 25.21km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Lubicz-Młyniec-Okonin-Pruska Łąka-Młyniec-Lubicz. Regeneracja

Wtorek, 1 kwietnia 2008 · dodano: 02.04.2008 | Komentarze 2

Lubicz-Młyniec-Okonin-Pruska Łąka-Młyniec-Lubicz. Regeneracja ???
Głównym celem był lajtowy przejazd i zjechanie w Pruskiej Łące żeby sprawdzić jak znosi to amortyzator.
Z regeneracji nic nie wyszło bo ja się nie umiem regenerować na rowerze. Albo jazda albo nic.
Dodatkowo po drodze zaliczyłem sparing z motorowerzystą na jakimś romecie.
Spasował po lekkim ściganiu bo droga była zbyt dziurawa a tam chyba nie ma ustawienia sagu, czy chociażby tłumienia, a ja twardziel jechałem na zablokowanym widelcu.
Zjazd w Pruskiej Łące okazał się bułką z masłem, Judy jednak nadaje się do muzeum.




  • DST 53.00km
  • Teren 30.00km
  • Czas 02:30
  • VAVG 21.20km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zawody w Bydgoszczy + dojazd

Poniedziałek, 31 marca 2008 · dodano: 31.03.2008 | Komentarze 2

Zawody w Bydgoszczy + dojazd na PKP, rozgrzewka i kręcenie po okolicy, powrót do Lubicza z Torunia.
Czas przejazdu na zawodach 01:00:40 przy dystansie ok. 16,7 km, niezła średnia wychodzi, nieprawdaż ??? ;)
Tu zdjęcie thx to Agenciara, która przycupnęła sprytnie za krzaczkiem przy tzw "elektryku"
Rozgrzeweczka - jak wtedy łatwo jechało się to okrążenie.

A tu już zawody, jak widać jestem zmęczony.

Co za dynamika jazdy!


W zawodach zająłem 10 miejsce na około 30 zawodników ze stratą 12 min do pierwszego. Trzeba jeszcze potrenować ;))
WAżNA SPRAWA, NIE BYłO żADNEJ GLEBY!!! - to jest osiągniecie ;-))))
Zawody jednak były świetne i organizacja i trasa (trudna, kręta, błotnista, dużo podjazdów i niełatwych zjazdów) i pogoda dopisała. Ciekawe jak będzie podczas następnej edycji.
Trochę szerszy opis dla potomnych.
Start:
Poszliśmy ostro, na 1 zakręcie o mało nie straciłem przerzutki bo zahaczyłem o słupek z taśmą (Yaro krzyczy że po przerzutce ale może dlatego że to shadow to ocalała bez szwanku) 1 podjazd 1 porażka - zostałem przyblokowany i zsiadka z roweru. Kolejne podejście i kręcimy dalej ale w nogach zupełnie nie czuję pary, widzę jak czołówk odjeżdża i nie jestem w stanie ich gonić. Powoli ustalają się pozycje.
Mija mnie Janusz i Rysiek a ja tasuję się z Krzyśkiem i tak w zasadzie przez 2 okrążenia. Krzysiek z Sebastianem z Kwidzyna odjeżdząją mi na którymś podjeździe na III kółku i w zasadzie tracę motywację do jazdy ale staram się trzymać tempo. Najgorszy jest przedostatnie podejście bo nogi już bardzo pieką ale daję radę, jeszcze raz zjazd elekrykiem, później wymęczony podjazd przed domkiem i już tylko w dół do mety. Niestety noga nie chciała zapodawać tak jak oczekiwałem. Już na II kółku czułem, że chcą mnie chwytać kurcze w uda więc bałem się mocniej dociskać.
Wnioski: trzeba poćwiczyć siłę na stromych podjazdach i chyba technikę bo tylne koło lubi mi się ślizgać.


Kategoria Zawody


  • DST 23.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 01:07
  • VAVG 20.60km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Krótka przejażdżka przed niedzielnym

Sobota, 29 marca 2008 · dodano: 31.03.2008 | Komentarze 0

Krótka przejażdżka przed niedzielnym wyścigiem i wypróbowanie opon.




  • DST 14.60km
  • Teren 12.00km
  • Czas 00:40
  • VAVG 21.90km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wyskoczyłem zapodać jakieś oponki

Piątek, 28 marca 2008 · dodano: 28.03.2008 | Komentarze 1

Wyskoczyłem zapodać jakieś oponki na niedzielne xc. Chciałem kupić Kendy Komodo ale Janek niestety ich nie sprowadził. Wybrałem więc mało znane opony Tioga Terrafirma, są ciut cięższe od Kend ale powinny gryźć glebę jak szalone.
Przód

Tył




  • DST 51.66km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:56
  • VAVG 26.72km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Osieka a potem przez

Czwartek, 27 marca 2008 · dodano: 27.03.2008 | Komentarze 0

Do Osieka a potem przez Kaszczorek - Toruń do Lubicza.
Pogoda płata figielki a tym razem zachciało jej się zrobić trochę lodu na drodze więc jazda odbywała się z wytężoną uwagą i odpowiednim balansem ciała.
A poniżej kolejna fotka nowej maszyny.




  • DST 47.00km
  • Teren 35.00km
  • Czas 01:45
  • VAVG 26.86km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

KLEIN PULSE

Poniedziałek, 24 marca 2008 · dodano: 25.03.2008 | Komentarze 2

KLEIN PULSE

Jazda testowa nowym rowerkiem. Z Lubicza do Młyńca potem w stronę Goulbia po terenie.
Zdjęcie ma trochę kiepskie ujęcie ale widać jaki ma za... czerwony kolor. Do tego w miarę lekkie komponenty i rower idzie jak burza.
Przerzuciłem się z RF na DC, no to jest dopiero jazda, żadnych zbędnych dzwigienek, potężna ergonomia użytkowania. Do tego przerzutka XT shadow ale to nie jest jakiś rewelacyjny wynalazek bo działa wcale nie lepiej niż poprzednia XT z 2000 r.




  • DST 21.00km
  • Teren 21.00km
  • Czas 00:55
  • VAVG 22.91km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Potestowałem nowy sprzęt, ale zaczał

Sobota, 22 marca 2008 · dodano: 25.03.2008 | Komentarze 0

Potestowałem nowy sprzęt, ale zaczał padać bardzo zimny deszczyk który zmusił mnie do odwrotu.




  • DST 25.00km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:05
  • VAVG 23.08km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ćwiczyłem podjazdy na wodociągach,

Piątek, 21 marca 2008 · dodano: 25.03.2008 | Komentarze 0

Ćwiczyłem podjazdy na wodociągach, chyba mam kondycję bo się fajnie wjeżdżało, ale napęd już skakał jak szalony. W sumie nie ma się co dziwić bo tak wyglądają tylne zębatki, a łańcuch chyba podwoił swoją długość.

Ale po drobnym remoncie na pewno jeszcze długo pochodzi.
Później pracowałem w parku maszynowym i przekładałem parę rzeczy do nowego roweru. Z Authora chyba zrobię singla na zimę. Najpierw jednak musi przejść mały remoncik bo np. z amora wyleciał olej.

Praca w parku maszynowym.