Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Rafall z miasteczka Toruń. Mam przejechane 83919.86 kilometrów w tym 30040.81 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.53 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 301803 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Rafall.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 118.75km
  • Teren 95.00km
  • Czas 05:05
  • VAVG 23.36km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wyjechałem z domu 7:30 i pojechałem

Niedziela, 10 sierpnia 2008 · dodano: 11.08.2008 | Komentarze 2

Wyjechałem z domu 7:30 i pojechałem najpierw przez lasek gdzie urzędowała wczoraj grupka młodzieży. Oczywiście totalny bałagan - puszki, butelki i zablokowana ścieżka.
Sympatyczne psiaczki

Na 8:45 byłem umówiony z Kolumbem i Fifim. Niestety nie dojechał Krzysiek ze Szczecina. Przed zbiórką zaliczyłem traskę przez Złotorie i Małgorzatowo.
Uwaga na gwoździe na moście w Złotori

Ruszyliśmy punktualnie wbijając się do Górnego i obraliśmy kierunek na Ciechocin przez Józefowo. Z Ciechocina wzdłóż Drwęcy a potem prawo w górę żeby dojechać do dolinek.
Jazda pod górę - to co tygrysy lubia najbardziej!

Dolinkami dotarliśmy do Nowogrodu skąd szutrówkami i kolejnymi dolinkami dojechaliśmy do Dulska. Z Dulska do Działynia potem Kijaszkowo. W Kijaszkowie Fifi miał spotkanie z glebą bo wyjechał na spotaknie z blachosmrodem którego ja i Kolumb ominęliśmy. Na szczęście skończyło się tylko poobijaniem otarciami i wykrzywieniem siodła.
Piotrkowo rządzi!!!

Dalej było Piotrkowo, Rembiocha i coś tam.
Kolumb daje rade, Fifi już nie.

Ostry zjazd i ostry podjazd i z powrotem wzdłóż Drwęcy do Młyńca potem Jedwabno, Grębocin i Toruń.


Kategoria KLEIN, Powyżej setki


  • DST 26.00km
  • Teren 10.00km
  • Czas 01:03
  • VAVG 24.76km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Zrobiłem rozgrzewkę i pojechałem

Sobota, 9 sierpnia 2008 · dodano: 11.08.2008 | Komentarze 0

Zrobiłem rozgrzewkę i pojechałem zaliczyć kilka podjazdów w okolicy Lubicza i Jedwabna. Było raz na wodociągi i trzy razy w Jedwabnie, potem jeszcze na stok nad Drwęcą a na koniec troszkę po ścieżce przy torach gdzie spotkałem grupę nie zbyt pozytywnie nastawionej młodzieży z puszkami piwa, co skutecznie zniechęciło mnie do przebywania w tamtej okolicy.


Kategoria KLEIN, Ostro


  • DST 101.30km
  • Teren 40.00km
  • Czas 03:50
  • VAVG 26.43km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dalej jazda do roboty je....

Czwartek, 7 sierpnia 2008 · dodano: 07.08.2008 | Komentarze 0

Dalej jazda do roboty je.... nieroby! - 13 km
A po pracy jazda w trasę. Łysomice-Kamionki-Niebieski szlak nad jez. Kamionkowskim - Rychnowo-Kowalewo- zielonym szlakiem z Kowalewa przez tereny na których jeszcze nie jeździłem: Chełmoniec-Kiełpiny-Osrowite do Golubia a z Golubia znów standardwowo przez Okonin i Młyniec do Torunia


Kategoria KLEIN, Powyżej setki


  • DST 18.00km
  • Teren 15.00km
  • Czas 00:48
  • VAVG 22.50km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po okolicznych pagórkach.

Środa, 6 sierpnia 2008 · dodano: 07.08.2008 | Komentarze 0

Po okolicznych pagórkach.


Kategoria KLEIN


  • DST 22.11km
  • Teren 22.00km
  • Czas 01:02
  • VAVG 21.40km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rekreacyjnie po lesie. Mimo że

Wtorek, 5 sierpnia 2008 · dodano: 06.08.2008 | Komentarze 0

Rekreacyjnie po lesie. Mimo że mocno wiało to jeździło się bardzo fajnie.


Kategoria KLEIN


  • DST 157.80km
  • Teren 70.00km
  • Czas 05:43
  • VAVG 27.60km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Super wycieczka.
Pobudka

Niedziela, 3 sierpnia 2008 · dodano: 04.08.2008 | Komentarze 4

Super wycieczka.
Pobudka 5:30, makaron, herbatka, rzeczy w kieszenie i w drogę.
Najpierw przebijałem się przez poranne mgły na łąkach i nad jeziorami. Potem zrobiło się trochę duszno ale nie strasznie. Jechałem przez: Józefowo-Elgiszewo-żółty szlak nad Drwęcą - przez doliny morenowe do Nowogrodu, potem przez kolejne doliny do Dulska tu na jakimś 30 km jadąc w dół 60 km/h łapię snejka na jakimś kamlocie w przedniej gumce. Szybka zmiana dętki i jadę dalej ale z lekkim strachem bo jak złapię drugą gumę to kaplica.
z Dulska do Obór i zielonym szlakiem. Wielgie - Łapinóżek - Osiek i wreszcie Brodnica. Po drodze mijałem pielgrzymkę do Częstochowy i kilka odpustów.
Z Brodnicy żółtym szlakiem a potem cały czas prawym brzegiem Drwęcy do Golubia a z Golubia to już standardowo przez Okonin Młyniec.

Sprawy techniczne:

Amor wrócił z serwisu cały i zdrowy. Za 190 zł zostały zrobione następujące rzeczy:
Przegląd czyli czyszczenie, smarowanie, wymiana oringów i oleju.
A dodatkowo: wymiana linki i pancerza od blokady, wymiana zaworu powietrznego, wymiana uszczelek korzowo -olejowych.
Sam przegląd kosztował 90zł a zawór i uszczelki 100zł.
Do tego ekstra koszty przesyłki 44 zł.

Amortyzarot znów chodzi jak należy i oby jak najdłużej.
Do tego nowa kaseta i łańcuch XC i zębatka 32 z przodu.


Kategoria Powyżej setki, KLEIN


  • DST 41.60km
  • Teren 0.50km
  • Czas 01:29
  • VAVG 28.04km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Rundka przez Osiek, po asfalcie,

Piątek, 1 sierpnia 2008 · dodano: 04.08.2008 | Komentarze 0

Rundka przez Osiek, po asfalcie, pod wieczór.




  • DST 101.80km
  • Teren 10.00km
  • Czas 03:30
  • VAVG 29.09km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Najpierw do pracy a z pracy

Środa, 30 lipca 2008 · dodano: 31.07.2008 | Komentarze 0

Najpierw do pracy a z pracy prosto w trasę. Toruń-Zamek Bierzgłowski - Bierzgłowo-Łążyn-Rzęczkowo-Cichoradz-Siemoń-Wybcz-Nawra-Chełmża-Pluskowęsy-Zalesie-Kamionki-Turzno-Brzeźno-Młyniec-Mierzynek-Lubicz.
Fajna podoga, fajna trasa.


Kategoria Powyżej setki


  • DST 24.50km
  • Teren 0.50km
  • Czas 00:54
  • VAVG 27.22km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Tradycyjna rundka z Lubicza

Wtorek, 29 lipca 2008 · dodano: 30.07.2008 | Komentarze 1

Tradycyjna rundka z Lubicza przez Złtorię, Kaszczorek, Toruń.
Super się jechało, na podjazdach byłem nie do pobicia ;))




  • DST 131.20km
  • Teren 50.00km
  • Czas 05:30
  • VAVG 23.85km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Z racji wysłania amortyzatora

Niedziela, 27 lipca 2008 · dodano: 28.07.2008 | Komentarze 0

Z racji wysłania amortyzatora do remontu, od jakiegoś tygodnia pomykam na rowerze skonsturowanym na ramie author sector, ze sztywnym widelcem i z jednym przełożeniem.
I na nim wybrałem się do Włocławka, najpierw od strony Lubicza lasem i przez zapadłe wiochy, a powrót szlakiem rowerowym przez Ciechocinek + drobna jazda po mieście.
Sztywny widelec przy jeździe terenowej to masakra dla dłoni i nadgarstków, a może to tylko kwestia przyzwyczajenia . To odczułem najmocniej, a poza tym parę razy zakopałem się w piachu, bo na jednym przełożeniu nie wszystko się da uciągnąć.