Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Rafall z miasteczka Toruń. Mam przejechane 83919.86 kilometrów w tym 30040.81 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.53 km/h i się wcale nie chwalę.
Suma podjazdów to 301803 metrów.
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy Rafall.bikestats.pl

Archiwum bloga

  • DST 100.50km
  • Teren 10.00km
  • Czas 04:39
  • VAVG 21.61km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Kurs obrałem na Chełmżę.

Niedziela, 21 grudnia 2008 · dodano: 22.12.2008 | Komentarze 0

Kurs obrałem na Chełmżę. Akurat dosyć mocno wiało z tego kierunku i trochę się umęczyłem. Ale po drodze zajrzałem nad jezioro Grodno i odkryłem ścieżkę edukacyjną, a potem przed Chełmżą wjechałem na zielony szlak pieszy który sympatyczną ścieżką doprowadził mnie do centrum. Dalej były już tylko asfalty.
Pod koniec wiechałem do lasu za Złotorią i tak dotarłem do domu.




  • DST 51.00km
  • Teren 1.00km
  • Czas 01:57
  • VAVG 26.15km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wieczorkiem po okolicznych wioskach.

Piątek, 19 grudnia 2008 · dodano: 22.12.2008 | Komentarze 0

Wieczorkiem po okolicznych wioskach.


Kategoria KLEIN


  • DST 50.50km
  • Czas 02:02
  • VAVG 24.84km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Całkiem fajne warunki pogodowe

Środa, 17 grudnia 2008 · dodano: 18.12.2008 | Komentarze 0

Całkiem fajne warunki pogodowe więc i jazda udana. Niestety tylko asfalt bo ciemno. Z Przemkiem pojechaliśmy przez Turzno a potem na wyczucie po różnych wąskich drogach aż dojechaliśmy do Łysomic. A z tamtąd do Torunia i do domu.


Kategoria KLEIN


  • DST 55.40km
  • Teren 30.00km
  • Czas 02:20
  • VAVG 23.74km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Do Golubia Dobrzynia

Niedziela, 14 grudnia 2008 · dodano: 15.12.2008 | Komentarze 0

Do Golubia Dobrzynia i z powrotem. Troszku wiało zimnem podczas jazdy ale ogólnie to przytulnie.


Kategoria KLEIN, Luźno


  • DST 52.20km
  • Czas 02:02
  • VAVG 25.67km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Ponieważ było sucho wziąłem

Piątek, 12 grudnia 2008 · dodano: 15.12.2008 | Komentarze 0

Ponieważ było sucho wziąłem letnią maszynę i pojechałem przez Turzno,Mirakowo,Ostaszewo, Toruń.
Całkiem przyjemna wieczorna rundka wyszła.


Kategoria KLEIN


  • DST 20.60km
  • Czas 00:56
  • VAVG 22.07km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Znów po ciemku, po Toruniu.

Środa, 10 grudnia 2008 · dodano: 11.12.2008 | Komentarze 1

Znów po ciemku, po Toruniu.
Fajny blog


Kategoria Luźno


  • DST 31.00km
  • Czas 01:30
  • VAVG 20.67km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Musiałem rozruszać lekko zesztywniałe

Poniedziałek, 8 grudnia 2008 · dodano: 09.12.2008 | Komentarze 2

Musiałem rozruszać lekko zesztywniałe mięśnie po sobotnim półmaratonie Św. Mikołajów, który przebiegłem w czasie 1:47,40
Pulsometr:
Avg 167
MAx 181
kcal 1240
Na mecie z pamiątkowym medalem - dzwonkiem



Dzisiejsza jazda:
avg 120
max 155
kcal 543


Kategoria Luźno


  • DST 20.90km
  • Czas 00:55
  • VAVG 22.80km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Podobnie jak wczoraj.
Link do

Czwartek, 4 grudnia 2008 · dodano: 05.12.2008 | Komentarze 0

Podobnie jak wczoraj.
Link do ciekawego bloga:




  • DST 30.30km
  • Czas 01:22
  • VAVG 22.17km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Po ciemku, po toronto.

Środa, 3 grudnia 2008 · dodano: 05.12.2008 | Komentarze 0

Po ciemku, po toronto.
Pulsometr
AV: 127
max: 168 - pod górkę w Lubiczu
kcal: 584




  • DST 122.80km
  • Teren 60.00km
  • Czas 05:26
  • VAVG 22.60km/h
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wycieczka z Darkiem na Zbocza

Niedziela, 30 listopada 2008 · dodano: 01.12.2008 | Komentarze 3

Wycieczka z Darkiem na Zbocza Płutowskie
Wystartowaliśmy z Torunia po 9 i obraliśmy kierunek na Lulkowo przez Las, potem po wielu zakrętach i prostych błotnstych drogach dotarliśmy w to

Piękne miejsce


Potem droga wiodła po coraz bardziej rozjechane i rozmiękczone polne drogi
Najpierw się trochę pozaczepiałem o rzepy.

A potem uwaliłem w błocie

Po zjeździe w dół próbowaliśmy dosłownie "przedrzeć" się do Unisławia.
W pewnym momencie gdy wydawoło się że już prawie z tego wybrniemy drogę zastąpiło zaorane pole po kukurydzy.
Teraz wiem czemu w przełajówkach nadal stosuje się cantilevery
Błoto przyklejało się do opon jak dobry klej, a koła się zablokowały.
Na jakieś 200 m musieliśmy wziąć rowery na plery.
Dobrze, że niedaleko mieszkał kolega Darka, bo nie dało się jechać z tym błotem i mogliśmy umyć rowery.

Potem już tylko asfaltem do Torunia.
Pulsometr
AVHR: 131
MAXHR: 162
kcal: 2421 - niezbyt ekonomiczny winik ;))


Kategoria KLEIN, Powyżej setki